Na razie nie są znane przyczyny śmierci kobiety. Pacjentka miała wszystkie objawy grypy A/H1N1 i dlatego dyrektor nowotomyskiej lecznicy prosił Poznań o pomoc. Nie otrzymał jej, bo w trzech szpitalach nie było miejsca.
Szef wielkopolskiego sanepidu Andrzej Trybusz podkreśla jednak, że nigdy nie słyszał o procedurach, nakazujących przekazanie chorego z wirusem A/H1N1 specjalistycznemu szpitalowi. Wprowadza się na tym oddziale określony reżim sanitarny, chroni się pozostałych pacjentów, którzy tam leżą - wyjaśnia.
Również wojewódzcy urzędnicy twierdzą, że w takich wypadkach nie przewozi się pacjenta do innego szpitala. Placówki w Poznaniu nie miały więc obowiązku pomagać lekarzom z Nowego Tomyśla. Wojewoda i NFZ czekają teraz na wyjaśnienia dyrektora nowotomyskiej lecznicy. Posłuchaj relacji reportera RMF FM Piotra Świątkowskiego: