Oficjalnie rosyjski prezydent maskuje niezadowolenie, ale polskie weto trafiło boleśnie w bardzo czuły punkt. „Kommersant” pisze, że zbliżenie z Unią Europejską w ostatnich miesiącach stało się priorytetem rosyjskiej polityki.
Moskwa oczekiwała, że szczyt w Helsinkach będzie dla niej prawdziwym świętem przyjaźni. I wszystko zepsuła Warszawa.
Gazety sugerują, że za polskie weto może zapłacić wysoka cenę cala UE - Rosja rozważa wprowadzenie embarga na mięso z wszystkich państw UE. Ale wtedy może dojść do prawdziwej wojny handlowej, na której Rosja może nie wyjść najlepiej.