Władze Warszawy twierdzą, że Rosjanie nie są faworyzowani. Zapewniają, że pomogą w organizacji podobnych przedsięwzięć wszystkim kibicom, którzy będę chcieli przemaszerować przez Warszawę. Nasz dziennikarz Tomasz Skory dopytywał na konferencji prasowej, ile taka pomoc Rosjanom będzie kosztowała.
Rzecznik policji Maciej Karczyński nie wymienił jednak konkretnych kwot. Nie ma ceny nad bezpieczeństwem - to jest po pierwsze. Po drugie zaręczam państwu, że komenda stołeczna jest przygotowana do zapewnienia i poczucia tego bezpieczeństwa. Życzylibyśmy sobie, żebyśmy dzisiaj mówili o tym większym meczu, a nie zajmowali się trzema dniami następnymi i tego państwu życzę - podkreślał Karczyński.
Wszechrosyjski Związek Kibiców zapowiedział w czwartek, że zwróci się do władz Warszawy o zgodę na przejście rosyjskich fanów 12 czerwca ulicami polskiej stolicy w zorganizowanej grupie na Stadion Narodowy na mecz Polska-Rosja. Mecz zbiega się w czasie ze świętem narodowym Federacji Rosyjskiej - Świętem Niepodległości, nazywanym Dniem Rosji.
"Moskowskije Nowosti" w komentarzu do tych planów zauważają, że "Warszawa jest dość dziwnym miejscem do organizowania hucznych obchodów Dnia Rosji, zwłaszcza uwzględniając to, że mało kto obchodzi to święto w Moskwie lub Petersburgu".