Na początek zmieni się jednak na przykład oferta tańszych przejazdów weekendowych. Intercity wcale nie musi ich utrzymać. Wiosną może podnieść ceny niektórych połączeń, natomiast część z nich zamienić z pociągów pospiesznych na ekspresy, choć to mogłoby grozić utratą dotacji z budżetu państwa.
Pasażerowie nie mają na razie pojęcia, że od poniedziałku czekać na nich będzie kolejna taryfa biletowa. Nie oczekiwałbym, że nagle się poprawi czystość czy punktualność - mówi reporterowi RMF FM Pawłowi Świądowi jeden z pasażerów:
Rewolucja na torach potrwa co najmniej kilka miesięcy.