Narzekać nie mogą Francuzi, bo śpią w hotelu, w którym doba kosztuje ponad tysiąc euro. Gorzej, jeśli wrócą z RPA na tarczy, bo niemal cała ojczyzna krytykuje ich rozrzutność.
Na komfort i spokój mogą liczyć Włosi w swojej południowo afrykańskiej bazie. By dobrze przyjąć mistrzów świata, chodziliśmy na lekcje i uczyliśmy się włoskiego. Nosimy też koszulki Włoch i cieszymy się z obecności piłkarzy - mówią organizatorzy.