Ludzie myślą, że dużo zarabiamy, ale to nieprawda. Jeśli decyzje rządu wejdą w życie, musimy zmienić pracę - mówi jeden z kierowców. Prodi musi przemyśleć sprawę i wycofać ten dekret. Rujnuje nas i nasze rodziny. Nasza licencja to nasza przyszłość - dodaje drugi.
Taksówkarze obawiają się utraty pracy i obniżenia zarobków. Za 8 dni w całych Włoszech ma odbyć się strajk generalny. Lokalne protesty organizowane są jednak już dzisiaj. Kierowcy nie pracują m.in. w Rzymie oraz na lotnisku w Mediolanie.
Włoscy taksówkarze zapowiadają protesty aż do skutku.