Malik odrzucił również zarzuty strony indyjskiej, która oskarżała Islamabad o zwlekanie z przeprowadzeniem śledztwa. Stwierdził, że sobotnia zapowiedź procesu dowodzi, iż sprawa traktowana jest przez władze pakistańskie poważnie.
Delhi utrzymuje, że atak został zorganizowany przez terrorystów wyszkolonych w Pakistanie, i domaga się, by podejrzani zostali przekazani Indiom. Islamabad zdecydował jednak, że będą oni sądzeni przez pakistański wymiar sprawiedliwości.
Indyjskie siły bezpieczeństwa zabiły dziewięciu napastników, którzy brali udział w ataku na Bombaj i aresztowały jedynego terrorystę, który przeżył - Agmala Kasaba. Według władz w Delhi, miał on powiedzieć podczas przesłuchań, że atak został zaplanowany w Pakistanie, a napastnicy zostali tam przeszkoleni.
Do zamachów w Bombaju doszło 26 listopada. Tego dnia kilkunastu islamskich terrorystów zaatakowało niemal równocześnie szereg obiektów w finansowej stolicy Indii, zabijając ponad 160 osób. Połowa ofiar zginęła w hotelach Taj Mahal i Oberoi, gdzie walki służb bezpieczeństwa z zamachowcami trwały aż trzy dni.