Kontrolerzy zbadają więc jak często szkoli się pilotów na symulatorach, ile godzin lotów szkoleniowych jest wykonywanych, jakie są procedury w kabinie i jakie przepisy to regulują - wylicza Biedziak.
Drugą częścią kontroli będzie zbadanie przygotowań do wyjazdów VIP-ów. Jakie są procedury, kto za nie odpowiada, czy i jak się stosuje. To wszystko wymaga wyjaśnienia - podkreśla Biedziak.
Dowiemy się zatem między innymi kto ustala delegacje, kto jest odpowiedzialny za dobór maszyn, jakie przepisy regulują podział osób w takiej delegacji i gdzie pojawiają się błędy systemowe, oczywiście jeśli takie są.
NIK zastrzega, że nie będzie szukać winnych tragedii, jednak da prokuraturze szersze spojrzenie na tę sprawę. Kontrola ma potrwać około pół roku.