Irański przywódca stwierdził, że nie wierzy, by Zachód kiedykolwiek zdecydował się na zbrojny atak przeciwko Iranowi. Po raz kolejny podkreślił, że Teheran nie ugnie się pod naciskiem USA i ich sojuszników.
Zbrojny atak jest praktycznie nierealny. To tylko psychologiczna propaganda, bo doskonale zdają sobie sprawę, że Islamską Republikę Iranu stanowi silny i nieugięty naród. Nie wiadomo, na czym Ahmedinedżad opiera swoje przekonanie.
Spekulacje o możliwej akcji przeciwko Iranowi nasiliły się po tym, jak w zeszłym miesiącu prezydent USA George W. Bush stwierdził, że w kwestii kontrowersyjnego programu nuklearnego Teheranu "rozważane są wszystkie możliwe opcje".