Z nich możemy się dowidzieć, że Donald Tusk nie zgłasza żadnych dolegliwości zdrowotnych, ma usunięty wyrostek robaczkowy i przeszedł choroby wieku dziecięcego. Przeczytamy tam również informację, jakie badania przeszedł premier.
Na samym końcu dochodzimy do krzepiącej informacji, że „szef rządu świetnie znosi wysiłek fizyczny”. Jest też mały minus - zwiększone stężenie cholesterolu.
Wnioski z tej medycznej opinii są takie, że gra w piłkę nożną to samo zdrowie, a kancelaryjna stołówka serwuje zbyt dużo jajek i masła.