31-latek nie zatrzymał się po oddaniu strzałów ostrzegawczych. W szpitalu nadal jest ranna podczas napadu pracownica sklepu - jej życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.
Do napadu doszło tuż przed godziną 18.00. Do sklepu wtargnęło dwóch zamaskowanych mężczyzn. Napastnicy obezwładnili ekspedientkę i uderzyli ją tępym narzędziem w głowę. Potem wybili szyby w gablotach wystawowych i skradli złotą biżuterię. Jej wartości jeszcze nie oszacowano.