Ppodpułkownik Karol Kopczyk i major Jarosław Sej nie przywieźli ze sobą żadnych dokumentów ani protokołów. Nie ma nawet takiej możliwości formalno-prawnej; materiały te trafią do Polski w taki sam sposób, jak inne dokumenty dotychczas przekazane z Rosji - powiedział Marcin Maksjan z Naczelnej Prokuratury Wojskowej. Jutro o szczegółach podróży do Rosji, śledczy mają poinformować na konferencji.
W ubiegły piątek polscy prokuratorzy uczestniczyli w Komitecie Śledczym Federacji Rosyjskiej w otwarciu sejfu, w którym przechowywane są oryginały nagrań z czarnych skrzynek z rozbitego Tu-154M, oraz w kopiowaniu ich zawartości.