Dzięki zastosowaniu elastycznych linek, ładunek może przesuwać się na metalowym stelażu, nie podnosi się i nie opada przy każdym kroku piechura, czy biegacza. To sprawia, że ramiona i stawy są mniej obciążone, a noszenie plecaka pochłania mniej energii. Zdaniem autorów pomysłu, plecak nowej konstrukcji pozwala przy tym samym wysiłku nosić ładunki ponad 5 kilogramów cięższe.
Jak się przewiduje, nowe plecaki przydadzą się przede wszystkim w armii i jednostkach ratowniczych, ale z czasem prawdopodobnie trafią także na plecy zwykłych turystów, albo przeciążonych książkami uczniów. Twórca wynalazku, Larry Rome, przed rokiem zaprezentował plecak, który podczas marszu wytwarza energie elektryczną.