Niemal każdy centymetr włoskich kurortów jest dzierżawiony i za wszystko - począwszy od plażowych parasoli, po prysznice i toalety - trzeba płacić.
W weekend policja już interweniowała, bo właściciele plaż, nie chcieli bez opłaty wpuścić osób, które chciały tylko wykąpać się w morzu.