RMF24 RMF FM RMF MAXX RMF CLASSIC RMF ON
RMF24

Plakat? Wakat!

Aktualizacja: Wtorek, 1 lipca (07:00)

Komputer zabił plakat - powiedział mi niedawno w Gdyni pewien Bardzo Znany Reżyser Światowej Sławy. W Wilanowie właśnie ruszyła wystawa najlepszych prac z czasów sprzed morderstwa. 250 plakatów, jakieś 200 zachwytów i jedna niepokojąca myśl.

Piątek wieczór, Muzeum Plakatu, start wystawy "Filmowo mi..". Na wernisażu, jak to na wernisażu: krzeseł brak. Dlatego śpiewająca ku uciesze gości Monika Dryl od razu zaproponowała: żeby Państwa nogi nie bolały, proszę chodzić i oglądać, a ja będę umilać. Jak widać - śpiewać można nie tylko do kotleta, ale i do plakata - wróć! - plakatu i wszystkim to wychodzi na zdrowie. Pani Monika wokalnie i aktorsko wypada znakomicie. Każdemu, kto będzie miał okazję jej posłuchać, serdecznie to zalecam.

Goście posłuchali i - słuchając - wałęsali się swobodnie pośród plakatów z lat 1945-1969. Większość naprawdę apetyczna! Tomaszewski, Lenica, Fangor, Świerzy. Ale też nieoczywisty Opałka z plakatem filmu dla dzieci oraz plakaty zaprojektowane przez - równie nieoczywiste w tej branży - kobiety: Lilianę Baczewską, Hannę Bodnar, Annę Huskowską, Hannę Lipińską. Mój faworyt: komiksowy afisz Mariana Stachurskiego do "Spóźnionych przechodniów". Miodzio!!!

I jedna rzecz charakterystyczna. Na żadnym plakacie nie było odnośników typu:
- film twórców "Robocopa" i reżysera "Króla Lwa"
albo:
- polska odpowiedź na "Notting Hill" i "Walc z Baszirem"
ani:
- "Testosteron", "Lejdis" i "Czterej pancerni" w jednym
ani:
- Gwiazdy "Maczety" w remake'u "Samych swoich"

Wiem, wtedy nie było aż takiej oferty w kinach. Nie było diwidi, jutjuba, filmów w komórce, więc widz nie potrzebował takich łopatologicznych podpowiedzi.

Ale szanowano jego inteligencję. I smak. To jest dla mnie z tej wystawy wrażenie nr 1.

Źródło:  
Dalsza część artykułu pod materiałem video: