"W swej 30-letniej pracy w Secret Service Julia konsekwentnie dawała przykład poświęcenia, jakie mężczyźni i kobiety wykazują w codziennej służbie. (...) Ma znakomite kwalifikacje do kierowania agencją, która nie tylko zapewnia bezpieczeństwo Amerykanom podczas ważnych imprez i zabezpiecza nasz system finansowy, ale także chroni przywódców USA i ich rodziny" - oświadczył w komunikacie prezydent Barack Obama.
Do tej pory dyrektorem Secret Service był Mark Sullivan, który po skandalu z prostytutkami odszedł na emeryturę. Przygotowując wizytę prezydenta Obamy w Cartagenie w Kolumbii ( kwiecień 2012) agenci służby ochrony rządu sprowadzili do swojego pokoju hotelowego prostytutki, co mogło stanowić zagrożenie dla interesów Stanów Zjednoczonych np. wyjawienie tajemnic państwowych.
(i)
dailymail.co.uk