Uznał on, że wysłanie do pielęgniarek policyjnych psycholożek, które podawały się za pracownice Urzędu Rady Ministrów, mogło być przekroczeniem uprawnień. Jak już informowaliśmy, podczas okupacji policyjne psycholożki zdawały przełożonym relacje z tego co dzieje się za murami Kancelarii Premiera.
Wczoraj warszawska prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie zagłuszania pielęgniarek w Kancelarii Premiera. Prokuratorzy sprawdzą m.in., czy aparatury zagłuszającej użyto zgodnie z prawem, a także czy mogła ona niekorzystnie wpłynąć na stan zdrowia zagłuszanych. Pielęgniarki, które okupowały kancelarię, skarżyły się na kłopoty ze zdrowiem.