Kiedy napastnik biegnie z piłką na bramkę i mija po kolei rywali, aż do ostatniego obrońcy, który go fauluje, to później przy rzucie wolnym zamiast jednego piłkarza, potencjalny strzelec ma znów przed sobą całą drużynę. To jest niesprawiedliwe - stwierdził 67-letni Brazylijczyk. Jako były napastnik zupełnie nie rozumiem tego przepisu - dodał.
(ASInfo)