Drużyna prezydenta ma za sobą tydzień porażek. Wszystko zaczęło się od błędu w depeszy gratulacyjnej do Bracka Obamy; później była rozmowa Lecha Kaczyńskiego z amerykańskim prezydentem-elektem, która zakończyła się zgrzytem.
Blamaż na przygotowywanej od tygodni gali niepodległościowej dopełniłby obrazu całkowitej nieudolności i kompromitacji Pałacu Prezydenckiego. Szef Kancelarii Prezydenta Piotr Kownacki nerwowo reaguje na pytania, czy wszystko jest dopięte na ostatni guzik. Niech pan nawet nie pyta. Mam wrażenie, że tak, ale ciągle mnie przekonują, że jestem człowiekiem skrajnie naiwnym - mówi reporterowi RMF FM prezydencki minister.
Być może na wypadek wielkiej wpadki Kownacki cały czas upiera się, że to tylko uroczysta gala, a nie żaden bal. Posłuchaj relacji Mariusza Piekarskiego: