Zdaniem protestujących, praca w fabryce w sobotę to pogwałcenie i profanacja szabatu, który zaczyna się w piątek wieczorem i kończy w sobotę w nocy. Szabat jest czasem przeznaczonym na wypoczynek i oddawanie się radości.
Protesty nie robią jednak wrażenia na władzach korporacji. Fabryka ta będzie działała zgodnie z naszymi potrzebami biznesowymi i prawem, w tym również w soboty - zapowiedział w zeszłą sobotę przedstawiciel Intela Koby Bahar. Działająca w Izraelu gałąź Intela jest jednym z największych w tym kraju eksporterów.
W przeszłości podobne protesty przeradzały się w zamieszki na ulicach miast i kończyły długimi negocjacjami, podczas których władze próbowały znaleźć kompromis między żądaniami haredim - ultraortodoksyjnych żydów - a świeckim prawem Izraela.
Haredim stanowią ponad jedną trzecią populacji żydowskiej w Jerozolimie.