Marynarz miał na sobie kapok. Jego ciało odnaleziono w kabinie. Wszystko wskazuje na to, że chciał się ewakuować, ale nie zdołał wydostać się na pokład. Na Bałtyku, w chwili zatonięcia „Rozgwiazdy” panowały ekstremalne warunki. „Rozgwiazda” była holowana. W czasie sztormu pękła linia. Jednostka – według relacji świadków – zatonęła w kilkadziesiąt sekund.
Od stycznia z powodu zimowych, a potem wiosennych sztormów, płetwonurkowie nie mogli zejść pod wodę.