W poznańskim wydziale ksiąg wieczystych już widać wzmożony ruch. - To jest bardzo duża zmiana, zaoszczędzę około kilku tysięcy złotych - mówi jeden z petentów. Choć na razie trudno mówić o tłumach, wydział już przygotowuje się na przyszłotygodniową inwazję interesantów. Wydzielono specjalne pomieszczenia, gdzie będą siedzieć osoby, zajmujące się tylko rejestracją wniosków.
Na razie jednak kolejki są gdzie indziej – najpierw bowiem, aby kupić dom czy mieszkanie, trzeba spisać umowę u notariusza. I to właśnie znalezienie wolnego marcowego terminu w kancelarii notarialnej graniczy z cudem.