Jednym z czynników, które przesądziły o wydaniu Nigeryjczykowi jemeńskiej wizy było to, że posiadał on w tym czasie ważne wizy do kilku innych krajów, m.in. do USA.
O związkach niedoszłego zamachowca z Al-Kaidą w Jemenie było wiadomo już wcześniej. Amerykańskich śledczych poinformował o tym sam Umar Faruk Abdulmutallab, a następnie potwierdziła w poniedziałkowym oświadczeniu Al-Kaida na Półwyspie Arabskim, która wzięła odpowiedzialność za nieudany zamach. Doniesienia te nie były jednak dotąd oficjalnie potwierdzone przez władze w Sanie.
Gdyby policja na holenderskim lotnisku Schiphol sprawdziła Abdulmutallaba tzw. "nagim skanerem", natychmiast wykryłaby co ma w ciele i na ciele, a więc i bombę przymocowaną do nogi. Problem w tym, że skanerów w Europie na razie się nie stosuje, bo według Komisji Europejskiej naruszają prywatność podróżnych. Teraz władze lotniska Schiphol w Amsterdamie - trzecim porcie lotniczym Europychcą, by w tym porcie pasażerowie obowiązkowo przechodzili przez skanery ciała: Taka maszyna nie może dać stuprocentowego obrazu, ale przynajmniej zmniejsza ryzyko.
Tradycyjną bramka nie zareagowała, gdy przechodził przez nią Nigeryjczyk, bo bomba nie zawierała metalowych elementów.
23-letni Nigeryjczyk Umar Faruk Abdulmutallab na pokładzie samolotu Northwest Airlines lecącego z Amsterdamu do Detroit próbował w piątek zdetonować pentryt, bardzo silny materiał wybuchowy. Atak nie powiódł się i Nigeryjczyk tuż przed lądowaniem wywołał na pokładzie pożar. W sobotę amerykańskie władze oskarżyły go o próbę zniszczenia samolotu i wniesienie materiałów wybuchowych na pokład maszyny.