Wszystkie osoby ranne, łącznie ze sprawcą zostały przewiezione do szpitala. Wiemy, że pokrzywdzone wyszły o własnych siłach z kościoła, natomiast najpoważniejszy stan w chwili jest sprawcy - powiedział dziennikarzowi RMF FM Zbigniew Pedrycz ze świętokrzyskiej policji:
Na razie nie wiadomo, jakie były motywy ataku. Według wstępnych ustaleń funkcjonariuszy kobiety się nie znały. Napastnik nie był wcześniej notowany przez policję.