Premier mówił o zakończeniu wojny, a jak wiadomo tę wojnę od miesięcy prowadzą tylko dwie partie, czyli PiS z PO. W wypowiedzi szefa rządu zabrakło konkretnego wskazania na Platformę, choć wydaje się, że ten apel była chyba skierowany właśnie do partii Tuska.
Donald Tusk jednak do takich samorządowych koalicji z PiS się nie pali: Nie będzie już żadnych POPiSów. Grzegorz Schetyna mówi z kolei, że centrala nie będzie dawała dyrektyw partyjnym dołom z kim mają zawierać koalicję. Ale jak mówi, na pewno w pierwszej kolejności nie będą prowadzić rozmów z PiS: Pierwszym, podstawowym naszym partnerem jest PSL, bo na to się umawialiśmy podpisując blok wyborczy w skali kraju PiS musi więc jeszcze poczekać w kolejce.