Według relacji ojca dziecka, do tragedii doszło, gdy mężczyzna był z nim sam w mieszkaniu. W domu był też pies - należący do rodziny kundel. Mężczyzna wyjaśniał policjantom, że dziecko zostawił w nosidełku, a sam wyszedł do drugiego pokoju i zasnął.
Gdy matka wróciła do domu, rodzice zorientowali się, że chłopczyk krwawi i nie ma trzech paluszków. Natychmiast wezwali pogotowie.