Świadek to jeden z najważniejszych ówczesnych oficerów milicji w regionie. Dowodził oddziałami ZOMO, które pacyfikowały nie tylko kopalnię „Wujek”. Sam brał bezpośredni udział także w tamtej akcji.
Od wielu lat jest poważnie chory; w czasie pierwszego procesu kilka razy poważnie zasłabł na sali sądowej, dlatego jego sprawie nadano wtedy odrębny tryb. Z powodu kłopotów z sercem i pamięcią lekarze nie pozwolili, by brał udział w drugim procesie. Dlatego też i teraz jest przesłuchiwany jako świadek.