Zarzuty postawiono ojcu, bo - jak tłumaczy RMF FM prokurator Wieslaw Różycki - z opinii wynikało, że w sytuacji, gdyby bezpośrednio po ujawnieniu faktu spożycia alkoholu została udzielona pomoc, była szansa na uratowanie dziecka.
Przypomnijmy. Opiekunowie wezwali pogotowie dopiero nad ranem, choć dziecko sięgnęło po alkohol najprawdopodobniej dzień wcześniej wieczorem, zanim położyło się do łóżka. Ojcu chłopca grozi teraz do 5 lat więzienia. Posłuchaj relacji Macieja Pałahickiego: