To będzie z pewnością najbardziej widoczna zmiana na stokach narciarskich w tym sezonie - o ile oczywiście młodzi narciarze będą stosować się do przepisów. Zadbać o to muszą jednak ich opiekunowie. Na nich spoczywa obowiązek pilnowania, by ich podopieczni, ich dzieci w kaskach jeździły - mówi Adam Marasek z Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego:
Za nieprzestrzeganie tego obowiązku grozi nagana lub grzywna. Ale nie to powinno decydować o założeniu kasku na narciarskim stoku - uważa naczelnik TOPR Jan Krzysztof:
Urazów głowy na stokach jest stosunkowo niewiele, ale za to mają największe konsekwencje.