Firma płacąca podatki i zatrudniająca 80 mieszkańców powiatu liczy straty spowodowane ograniczonym dojazdem. Nie mamy możliwości ani wywożenia wody, nie mamy możliwości także kontynuowania inwestycji - mówi pracownik firmy produkującej wodę mineralną.
Pracownicy firmy zastanawiają się więc, czy postawienie znaku ograniczenia jest nowym sposobem na walkę z dziurawymi drogami - kazać je wyremontować prywatnym firmom.
Pracownicy Zarządu Dróg Powiatowych twierdzą, że udało im się zachować przejezdność drogi, ale dróg w takim stanie jest więcej.