Branson pokazał w Nowym Jorku elementy swojego statku, budowanego na kalifornijskiej pustyni Mojave. Multimiliarder oświadczył, że zastosowana w nim technologia może pozwolić na skrócenie lotu z Londynu do Sydney w Australii do zaledwie 30 minut.
To jednak na razie tylko początek. Za niespełna 3 lata Branson ma być gotowy do podróży w kosmos. Jego maszyna ma wynosić pasażerów na wysokość 120 kilometrów, gdzie przez pół godziny w stanie nieważkości będą mogli obserwować Ziemię. Przyjemność ma kosztować 200 tysięcy dolarów. W tej chwili Rosjanom za podobną podróż zapłacić trzeba kilkadziesiąt milionów.