Jackson wynajął najlepszą ekipę prawników, jaką można sobie wyobrazić, ale najwyraźniej nie są oni w stanie kontrolować zachowania muzyka – komentują początek rozprawy amerykańskie media.
To, że przed sądem zgromadziły się tłumy fanów, to jeszcze pół biedy; to, że nad miejscem zdarzenia krążyły telewizyjne śmigłowce, nikogo też już nie dziw, ale już demonstracyjne spóźnianie się na rozprawę, która może zaważyć nad całym jego życiem, zapraszanie później fanów na rancho i wyprawianie pikniku - to już nie mieści się w granicach przyzwoitości. Poza tym w ten sposób Jackson działa przeciwko sobie.
Impreza w Neverland przypominała promocję nowej płyty. Z okazji do przekroczenia bramy słynnego domu gwiazdora skorzystało kilka tysięcy osób. Już godzinę po otwarciu posiadłości na drodze dojazdowej do rancho utworzył się korek długości dwóch mil.
Nie tylko nie ma wątpliwości, że nie będzie to taki proces jak inne, ale naprawdę jedyny w swoim rodzaju.
09:40