Oni tłumaczą, że muszą wysłać policjanta razem z nim do Stambułu, żeby ten policjant załatwiał na lotnisku tę wizę. To nie jest rozsądne. Załatwimy to na pewno inaczej - powiedział RMF polski konsul Mikołaj Sobczak.
Wypuszczenie Majewskiego nie oznacza jednak, że Polak został uniewinniony – mówi Sobczak, który uczestniczył w rozprawie sądowej w Izmirze. Termin następnej rozprawy wyznaczono na koniec listopada, ale proces będzie odbywał się zaocznie – wyjaśnia. Michał złożył już swoje zeznania na pierwszej rozprawie. Więcej zeznań nikt nie potrzebuje.
Majewskiemu, nawet jeśli zostanie uznany winnym, grozi co najwyżej kara więzienie w zawieszeniu lub grzywna.
19-letni florecista został zatrzymany przez policję na lotnisku w Izmirze na początku lipca, kiedy wraz z grupą szermierzy oczekiwał na odprawę paszportową przed odlotem do kraju z mistrzostw Europy. Zarzucono mu pobicie tureckiego opiekuna grupy turystów.