Według Macierewicza to złamanie tajemnicy państwowej. Poseł PIS-u uważa, że to niedopuszczalne, iż marszałek Komorowski nie powiadomił o sprawie prokuratury, a jedynie ukarał swoich podwładnych.
Na początku lutego odbyło się utajnione posiedzenie Sejmu, podczas którego minister sprawiedliwości Zbigniew Ćwiąkalski przedstawił posłom informację o skali podsłuchów i prowokacji. Następnego dnia "Rzeczpospolita" ujawniła zapis z informacji.
Sprawą przecieku zajęła się prokuratura.