O braku dokumentu, bez którego trudno wyobrazić sobie prace w komisji poinformował dziś Bronisław Komorowski: Certyfikat został mu już dużo wcześniej cofnięty przez ABW.
Zbigniew Wassermann przyznaje, że ten odebrany certyfikat byłby przeszkodą, ale od razu dodaje, że Macierewicz certyfikatu nie utracił: W świetle prawa on nie jest pozbawiony certyfikatu. Paweł Graś ripostuje, że marszałek ,jako szef posłów wie, co mówi: Skoro marszałek Sejmu twierdzi, że nie ma, to znaczy, że nie ma.
Sam Macierewicz nie chciał na razie rozmawiać z dziennikarzami. Jedno wydaje się w tej chwili pewne. Efektem tej awantury będzie odwleczenie rozpoczęcia prac komisji.