Teraz mieszkańcy Wysp zastanawiają się, co nowego może zagościć na sklepowych półkach.
A będzie to przede wszystkim wszechobecna w rumuńskiej kuchni mamałyga - czyli gęste ciasto z kukurydzianej mąki, ale także ciorba - zupa, w której oprócz posiekanych warzyw pływa pokrojone na kawałki mięso lub ryby. Bułgarzy mogą mieć kulinarny wkład w postaci choćby giuweczu, sałatki szopskiej czy rakiji.