Organizatorzy zwrócili się do Poznania, Sopotu, Kołobrzegu, Wrocławia i województwa małopolskiego i czekają na ich propozycje. Krynica jednak nie składa broni. Władze miasta robią co w ich mocy, by udowodnić, że nie ma lepszego miejsca do organizacji forum, na które przyjeżdżają przedsiębiorcy i politycy z całej Europy i nie tylko.
Burmistrz Emil Bodziony świadomy jest słabych stron uzdrowiska, ale uważa, że tych mocnych jest więcej i zabiega o wsparcie samorządu Małopolski. Wie doskonale o tym, że tak mała miejscowość sama nie poradzi sobie z tak wielkim przedsięwzięciem.