Kiedy kobieta zdecydowała się wsiąść do jego samochodu, wywoził ją w odludne miejsce. Od pewnego czasu jednak ofiar szukał także przez internet.
Nie wiadomo, z iloma kobietami spotkał się 28-latek. Kilka z nich na pewno złożyło na policję zawiadomienia. Jedna zdecydowała się przyjść na policję dopiero, gdy dowiedziała się, że gwałciciela udało się złapać.
Policjanci przeszukali też garaż, w którym ostatnio mieszkał mężczyzna. Odnaleźli tam wiele przedmiotów, należących do zaatakowanych kobiet, a także liczne zapiski z ich imionami, telefonami i innymi danymi.