Raport z klauzulą tajności dostało 16 najważniejszych osób w państwie. Każdy egzemplarz miał znaki szczególne i dlatego ABW udało się ustalić od kogo pochodzi wydrukowany w prasie dokument. Okazało się, że materiały wyciekły z Kancelarii Prezydenta.
Po sprawdzeniu księgi wejść i wyjść, billingów oraz logowania się telefonów komórkowych do przekaźników wyszło na jaw, że z dziennikarzami spotkał się Piotr Kownacki, który chwilę wcześniej zabrał materiały z kancelarii tajnej.
Rok temu warszawska prokuratura okręgowa wszczęła śledztwo w sprawie ujawnienia treści dokumentu. Raport powstał w Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego po ostrzelaniu konwoju prezydenckiego na granicy gruzińsko-osetyjskiej. Jego treść ujawniono na portalu jednej z gazet.