Ponad pół wieku temu na posterunek żandarmerii koło Tuluzy dzwoniły dziesiątki mieszkańców przerażonych pojawianiem się tam na niebie niezidentyfikowanych obietów latających przypominających świetliste spodki. Przesłuchano wielu świadków. Armia wpartywała się w radary. Wszystko na nic.
To wydarzenie cytowane było we wszystkich naukowych raportach o kosmitach. Ponad 50 lat później pięciu emerytów ujawniło, że za młodu postanowiło po prostu zrobić psikusa sąsiadom. Jeździli więc w nocy po górskiach stokach rowerami, do kół których przyczepili latarki. Francuska armia odmawia komentarzy.