Zasada była taka, że kursant egzamin musiał zdać i tak się rzeczywiście działo (...) Apelowaliśmy do ludzi, którzy dali łapówkę - jeżeli zgłoszą się na policję albo na prokuraturę wcześniej, niż my dotrzemy do nich, to nie będą odpowiadać karnie - mówi reporterowi RMF FM Markowi Balawajdrowi inspektor Dariusz Nowak z małopolskiej policji:
Do tej pory zarzuty w sprawie usłyszało trzydzieści osób - wśród nich są właśnie egzaminatorzy.