Tym razem w Londynie zginął młody kierowca zamordowany w biały dzień za kierownicą swojego samochodu i 42-letni Łotysz, którego ciało znaleziono w opuszczonym pubie w północnej części miasta. Pozostałe dwie ofiary również ginęły od ciosów noża.
Premier Gordon Brown zapowiada wprowadzenie drakońskiego prawa, które ma pomóc policji w działaniach prewencyjnych i tropieniu sprawców. Dla londyńczyków to na razie tylko słowa. Ich zdaniem ulice stają się coraz bardziej niebezpieczne, a policja zdaje się być bezradna.