Jak wyjaśniał Jaziew, duże kraje Unii Europejskiej muszą pozwolić na takie harce nowym członkom, aby zachować zasadę europejskiej jedności. Gazowe korporacje nie tylko z Niemiec, ale i włoskie, francuskie, czy brytyjskie już dawno porozumiały się z Gazpromem.
Rozumiemy, że każdy się targuje – mówił Jaziew – ale do czasu: Tam, gdzie to wydumane żądania, będziemy używać mechanizmów politycznych Unii Europejskiej i innych, by zatrzymać nieskończone apetyty Litwy, Estonii i Polski.
Wiceszef Dumy już ogłosił zwycięstwo Rojsi. Jego zdaniem europejski pomysł gazociągu Nabucco to fikcja. Faktem będzie rosyjski ”południowy potok”. Rosja zapewniła sobie dostawy gazu dla Europy na najbliższe dziesiątki lat.