Jaki los czeka ministra, niechętnego budżetowym cięciom w resorcie obrony? Zapowiedzi brzmią groźnie. Jak jednak podejrzewa dziennikarz RMF FM Konrad Piasecki, w tej chwili więcej w tym teatru i wywieranej na ministra presji niż rzeczywistej decyzji. Za ministrem przemawia jeden mocny argument – za dwa tygodnie w Krakowie odbyć ma się szczyt szefów resortów obrony wszystkich państw NATO. Trudno sobie wyobrazić, by tuż przed taką starannie planowaną i długo organizowaną imprezą premier zdecydował się na rozstanie z ministrem, chyba że poniosą go emocje.
Powszechnie wiadomo, że Tusk nie jest szczególnym entuzjastą inwestycji w sprzęt wojskowy. Minister tłumaczy, że Polsce niezbędne są korwety, okręty podwodne i wyrzutnie rakiet. Jeżeli Klich będzie się upierał, żądał wypełnienia planów zakupowych albo w walce o nie rzuci na szalę własny fotel, spotkanie z szefem rządu może zakończyć się krwawo – szef MON wyjdzie z niego z dymisją w kieszeni.