Poseł PiS podkreślił, że zespół może zwracać się o materiały dotyczące katastrofy np. do prokuratury, ale nie ma gwarancji, że je otrzyma. Mamy nadzieję, że powaga instytucji sejmowej pomoże ten skutek osiągnąć - powiedział. Według Macierewicza prace zespołu zakończą się podsumowaniem w formie raportu, przedstawiającym stanowisko posłów na temat przebiegu wydarzeń. Jego zdaniem, pierwsze posiedzenie może odbyć się jeszcze w lipcu.
Posłowie PO i SLD krytycznie ocenili powołanie przez parlamentarzystów PiS zespołu do zbadania katastrofy smoleńskiej. Według wiceszefa klubu PO Waldy`ego Dzikowskiego grupa będzie raczej ciałem politycznym niż profesjonalnym. Jego zdaniem będzie to "quasi-komisja śledczej". Krzysztof Matyajszyk z SLD stwierdził, że rolę kontrolną w sprawie katastrofy lepiej spełniłaby raczej komisja albo speckomisja sejmowa.
Jarosław Kaczyński podczas wieczoru wyborczego, po zakończeniu głosowania w II turze wyborów prezydenckich, wspominając swojego brata i inne ofiary katastrofy, podkreślił, że to z ich męczeńskiej śmierci wyrósł ruch, który doprowadził do uzyskania przez niego wyniku wyborczego. Dodał, że pozostało po nich wielkie zadanie, które jest przed nami, wielkie pytanie, na które musimy odpowiedzieć. (…) Zawiesiliśmy tę sprawę w trakcie kampanii, musimy uzyskać właściwą odpowiedź, w każdym wymiarze moralnym, politycznym i tym prawnym - oświadczył.