Kanada jest monarchią konstytucyjną, po śmierci Elżbiety II to Karol III jako głową państwa.
Podczas pogrzebu zmarłej królowej Kanadę reprezentował między innymi premier Justin Trudeau.
W internecie pojawiło się nagranie, na który widać szefa kanadyjskiego rządu śpiewającego przy akompaniamencie pianina "Bohemian Rhapsody" zespołu Queen.
Nagranie to zostało zrobione w lobby hotelu w Londynie na dwa dni przed pogrzebem Elżbiety II.
Od razu pojawiły się głosy krytyki, mówiące o braku szacunku ze strony premiera Kanady.
Rzecznik premiera potwierdził autentyczność nagrania, nie wiadomo natomiast, kto je zrobił.
Widać na nim Justina Trudeau’a ubranego w podkoszulek. Opiera się on o pianino, przy którym zasiadał znany muzyk kanadyjski Gregory Charles. Trudeau śpiewa, Charles mu akompaniuje.
Słychać słowa: "Easy come, easy go, little high, little low".
Charles potwierdził w rozmowie z kanadyjską gazetą "Globe and Mail", że spotkanie w gronie kanadyjskiej delegacji na pogrzeb królowej trwało dwie godziny i że było przy tym "dużo zabawy". Stwierdził, że przypomniało to pogrzeby karaibskie, w trakcie których żałobnicy celebrują życie.
Wideo nie wszystkim jednak przypadło do gustu. Krytycy zarzucają Justinowi Trudeau brak szacunku i zachowanie niegodne premiera.
"On jest kanadyjskim premierem, reprezentuje Kanadę na pogrzebie królowej. Jest głową państwa. Nie jest po prostu Justinem. Czas, by wydoroślał" - stwierdziła Vivian Bercovici, była ambasador Kanady w Izraelu.
"On... śpiewa. Ze wszystkich zawstydzających rzeczy, jakie Justin Trudeau powiedział i zrobił, to najmniej się liczy" - stwierdził Emmett Macfarlane, profesor nauk politycznych Uniwersytetu w Ontario.
W poniedziałek w uroczystościach pogrzebowych w Westminster Abbey wzięło udział 2 tysiące gości, w tym prezydent Polski Andrzej Duda czy prezydent USA Joe Biden. Następnie trumna z ciałem Elżbiety II został złożona w krypcie w Windsorze. Królowa spoczęła obok swojego męża, księcia Filipa i siostry, księżniczki Małgorzaty.