Śledztwo wszczęto w sprawie naruszenia zasad bezpieczeństwa w ruchu lotniczym i sprowadzenia ryzyka katastrofy w ruchu powietrznym. Kodeks przewiduje za to do 8 lat więzienia.
Swoją kontrolę przeprowadził też Urząd Lotnictwa Cywilnego, który poprosił prezesa o wyjaśnienia i taką zmianę procedur, by podobna sytuacja już się nie powtórzyła. ULC ustalił też, że w grudniu trzykrotnie - ze względu na złą pogodę – ogłaszano drugą kategorię lądowań - na szczęście zanim system przestał należycie działać.
PAŻP twierdzi, że nie było żadnych zagrożeń, ale system wciąż działa tylko w pierwszej kategorii i będzie tak co najmniej do siódmego kwietnia.