Mieszkańcy Żardek koło Opoczna, skąd pochodziła część ofiar mówią, że praca przy zbiorze owoców to dla nich jedyna możliwość zarobienia pieniędzy.
Jechali "za pracą", spotkali śmierć
<i>Jechali, żeby zarobić na kawałek chleba, a pojechali po śmierć </i>- mówią zrozpaczone rodziny ofiar katastrofy busa koło Nowego Miasta nad Pilicą. W wypadku zginęło 18 osób. Teraz bliskich ofiar czeka identyfikacja zmasakrowanych ciał, które zostaną przewiezione do zakładu medycyny sądowej w Warszawie.