To dosyć specyficzny rodzaj partii politycznych, które zawsze się starają, ale nigdy nie wchodzą do parlamentu. I tym razem również im się nie uda. Nawet w chaotycznym świecie izraelskiej polityki są ugrupowania, których samo istnienie niemal zakrawa na żart - mówił jeden z izraelskich politologów Reuven Hazan.
Takie partie to między innymi Tzedek Lakol walcząca o prawa mężczyzn w rodzinie, czy Ale Yarok (Zielony listek) opowiadająca się za legalizacją marihuany. Ta ostatnia ma szanse na dwa mandaty w Knesecie.