Z najnowszego raportu o sytuacji gospodarczej i społecznej w pierwszym półroczu 2009 r. wynika, że Polacy coraz bardziej odczuwają kryzys. Najgorsza sytuacja jest w sektorze przemysłowym, gdzie wydajność była o 3,9 proc. niższa niż w analogicznym okresie ubiegłego roku, przy mniejszym o 4,6 proc. zatrudnieniu.
W czerwcu po raz pierwszy od wielu lat realnie zmniejszyły się nasze zarobki. Przeciętna pensja w sektorze przedsiębiorstw wynosi co prawda ponad 3,2 tys. zł, ale z jednym zastrzeżeniem. Jeśli uwzględnimy wciąż wysoką inflację, to po raz pierwszy od 2005 r. w czerwcu odnotowaliśmy spadek realnych, przeciętnych wynagrodzeń - podali urzędnicy GUS. Spadek ten wyniósł niemal 1,5 proc.
Coraz mniej jest również ofert pracy, a przedsiębiorstwa zamierzają zwolnić w najbliższym czasie prawie 30 tys. pracowników, tj. trzykrotnie więcej niż w ubiegłym roku. Na szczęście nie pogarszają się nastroje konsumenckie. Bieżący wskaźnik ufności konsumenckiej, syntetycznie opisujący bieżące tendencje konsumpcji indywidualnej, ukształtował się na poziomie -24,5 pkt. proc. i był wyższy niż w poprzednim kwartale o 0,7 pkt. proc. i niższy o 20,1 pkt. proc. od wartości maksymalnej osiągniętej w czwartym kwartale 2007 r. (-4,4 pkt. proc.) - poinformował GUS.
Jest jeszcze jedna pozytywna informacja. Polacy żyją coraz dłużej – kobiety przeciętnie ponad 80 lat, a mężczyźni ponad 71. Pytanie, co na to Zakład Ubezpieczeń Społecznych i Narodowy Fundusz Zdrowia?